2 września 2018 roku po raz drugi startowałem na Mistrzostwach Świata z cyklu Ironman 70.3. W tym roku zawody odbyły się w przepięknej miejscowości Porth Elizabeth w Republice Południowej Afryki. Niesamowita sceneria, wspaniała atmosfera i wręcz perfekcyjna organizacja sprawiły, że te zawody zapamiętam na bardzo długo.

Po starcie na Mistrzostwach Świata w 2016 roku myślałem, że niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć, jednak kolejny raz przekonałem się, jak ciężkie są to zawody. Od początku rywalizacji mimo mojego dobrego przygotowania kolarskiego w tym sezonie, nie byłem wstanie wykorzystać mojego potencjału. Przygotowana przez organizatora trasa okazała się nie tylko wymagająca pod względem przewyższenia, ale również umiejętności zjazdów i przyzwyczajenia się do dużej prędkości. Start utwierdził mnie w przekonaniu, jak ważne jest doświadczenie i przygotowanie mentalne. Umiejętność radzenia sobie w różnych, nierzadko łatwych sytuacjach. Tego dnia marzenia przegrały z tym, co chyba w sporcie kocham najbardziej, nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego.

Nie wiem, czy tego dnia stać było mnie na lepszy wynik, czy 32 m-sce w kategorii wiekowej faktycznie odzwierciedla mój poziom sportowy? Pewny jestem tylko tego, że w ciągu tych 4 godzin i 20 minut zostawiłem w Afryce całe serce. Kończąc chciałem serdecznie podziękować za otrzymane wsparcie i wiarę w moje możliwości. Jako zawodnik UKS Tri-Team Rumia dziękuję za pomoc finansową ze strony Starostwa Powiatowego oraz miasta Wejherowo.

Paweł Reszke na trasie rowerowej podczas MŚ IRONMAN 70.3 w Porth Elizabeth 2018

Paweł Reszke na trasie rowerowej podczas MŚ IRONMAN 70.3 w Porth Elizabeth 2018